Od 7 lutego w Borowik Foundation przy Katowickiej 7/2 w Warszawie dostępna jest wyjątkowa wystawa czterech artystek młodego pokolenia, które całkowicie od nowa definiują archetypy obecne w kulturze od wieków — a każda z nich robi to na swój indywidualny sposób i w swoim unikalnym stylu.
Na okładce: Helena Stiasny, Porwanie Europy, olej na płótnie, 200 x 240 cm, 2025
Zdjęcie: Szymon Sokołowski / Archiwum Borowik Foundation
© 2026, Borowik Foundation, Warszawa, PL

Dzięki pracom Małgorzaty Mycek, Zuzanny Romańskiej, Heleny Stiasny oraz Aleksandry Szczodry, na wystawie czekają nas bliskie spotkania z mitologią, folklorem różnych kultur, demonami, drzewami przepowiadającymi przyszłość oraz legendami, podanymi odbiorcy w formie przefiltrowanej przez artystyczną i feministyczną wrażliwość. Artystki rozprawiają się z archetypami z przeszłości, jednocześnie patrząc w przyszłość, łamiąc schematy i konwenanse. Ich prace łączą w sobie feminizm i polemikę z patriarchalnym porządkiem świata, co stanowi stały motyw w pracach artystek, w szczególności Heleny Stiasny, która opowiedziała nam więcej o swoim obrazie Porwanie Europy, który do 6 marca znajdować się będzie w galerii Borowik Foundation.
Swoich przemyśleń udzielił nam też fundator galerii, Michał Borowik, który zdradził nam, czym dla niego jest ta wystawa i jakie w jego opinii jest jej główne przesłanie.
Autorem tekstu kuratorskiego do wystawy jest Kamil Kuitkowski, kurator i koordynator wystaw w krakowskiej Cricotece, który obrał bardzo nieoczywisty punkt zaczepienia wobec prezentowanych obrazów, o którym również opowiedział nam w wywiadzie Michał Borowik. Niemniej, zachęcamy do samodzielnego zapoznania się z tekstem oraz do aktywnej polemiki.
Propozycja programowa, jaką stanowią Rządy czterech, z całą pewnością nie trafi do każdego odbiorcy sztuki, jednak osoby gustujące w doszukiwaniu się w obrazach alegorii, symboli, nawiązań do dorobku kultury i folkloru znajdą tutaj okazję do zanurzenia się w swoistym wielkim przeramowaniu, jakim są prace Małgorzaty Mycek, Zuzanny Romańskiej, Heleny Stiasny oraz Aleksandry Szczodry.
